ROZDZIAŁ I – napisany 13.06.2012.
„Ten dzień się kończy, ale nasza wspólna historia dopiero się zaczyna”
Milena ubrana w niebieską marynarkę, czarny podkoszulek i jeansowe spodnie wyszła z domu na spotkanie z najlepszą przyjaciółką, którą była Karina. Szła przez miasto, obciążona myślami co ją czeka, o czym będzie rozmyślała i co Karina ma jej do powiedzenia. Z otrzymanego od niej sms’a, Milka wywnioskowała, że przyjaciółka ma jej coś ważnego do powiedzenia. Przerażona tą myślą usiadła w kawiarni przy jednym ze stolików i czekała na Karinę. Gdy wkońcu przyszła, na dodatek spóźniona, usiadła naprzeciwko niej.
-He.-powiedziała bez uśmiechu.
-Cześć.
-Powiem prosto z mostu. Chciałabym, abyśmy razem spędziły wakacje!
Milena zdziwiona gestem przyjaciółki, nie mogła w to uwierzyć. Od razu się zgodziła. Nie ważne w jakie miejsce, jakie byłyby warunki. Interesowało ją tylko że spędzi je ze swoją ulubienicą. Po kawie i ciastku, nastolatki wybrały się razem na zakupy. Kilka godzin później, Milka wracała sama do domu. Przez przypadek upuściła telefon na asfalt. Przed sobą zobaczyła wysokiego, przystojnego bruneta o niebieskich oczach. Chłopak schylił się i podniósł rzecz w tej samej chwili kiedy chciała to zrobić Milka. Ich ręce styknęły się ze sobą. Gwałtownym ruchem dziewczyna zabrała dłoń.
-Przepraszam- podał telefon nieznajomy.
-To ja przepraszam i dziękuję-uśmiechnęła się.
-Jestem Konrad, a tobie jak na imię?
-Milena, dla przyjaciół Milka.
-Miło mi poznać miłą panią-uśmiechnął się i pokazał swoje proste, białe ząbki.
-Dziękuję, mi również-dodała skromnie.
-Muszę już lecieć, przepraszam raz jeszcze. Może w zamian za to postawię ci kawę następnym razem?
-Na pewno. Chcesz zanotować numer?
-Pewnie!-wyciągnął z kieszonki długopis i wystawił rękę.
-Widzę, że byłeś na mnie przygotowany!-roześmiała się i napisała na jego ręce numer kontaktowy.
-Odezwij się.
-Obiecuję.
-Wierzę. A teraz lecę, jestem spóźniony, do zobaczenia!-pomachał.
-Do zobaczenia-uśmiechnęła się i wróciła do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz